07.02.2013

greenwich






jacket - urban outfiters,
dress - topshop,
bag - river island,
necklace, collar - asos;
shoes - dr. martens;


Pytacie mnie czasami jakie miejsca warto odwiedzić w Londynie.  Oficjalnie dopisuję Greenwich do mojej listy miejsc-gdzie-potencjalnie-i-z-przyjemnością-mogłabym-zamieszkać-i-które-zdecydowanie-warte-są-zobaczenia. Szczerze mówiąc, wybierając się tam w niedzielę, jedyne informacje, które miałam o tej dzielnicy, dotyczyły obserwatorium astronomicznego, przez które przechodzi południk 0 st, a celem naszej małej wycieczki były okoliczne markety z rękodziełem, antykami i ciuchami vintage. Byłam więc lekko zaskoczona i oczarowana urokiem tego miejsca i ilością  ciekawych rzeczy do zobaczenia, a do domu wróciłam czując duży niedosyt.

You ask me sometimes about places worth visiting in London. I officially add Greenwich to my list of places-which-I-could-definitely-and-happily-live-in-and-I-can-recommend-to-visit. To be honest, when I was going there last Sunday, everything what I knew about this place was that, it is well-known because of the Royal Observatory, the location of the prime meridian. And we mainly went there to check local markets selling bric-a-brac, vintage clothes and antiques. But I was truly surprised and amazed by the charm of this place. There was so many things to see, that I returned home feeling I need go back there again soon.






23 komentarze:

  1. Fajny collar!mam taki samiutki,jest świetny i można go łączyć z wieloma rzeczami.Fajna stylizacja z military jacket.Pozdr

    OdpowiedzUsuń
  2. jestem zachwycona ascetyczną elegancją stroju i sposobem w jaki ją przełamałaś, mam na myśli kurtkę :) sukienka, którą w sumie mało widać, zasługuje na większe wyeksponowanie albo na główną rolę w innym poście...jest kapitalna :*:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz na sobie wszystko to, co ostatnio za mną chodzi:D Sukienka w takim kolorze, martensy i kiziaki:D Po prostu omomom:)

    OdpowiedzUsuń
  4. kolejny znakomity look! kurtka jest czadowa! :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Och! Foch! Jakbyś mnie czytała to byś wiedziała, że są tam piękne wiewiórki! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie lubię moro, a tu wygląda super:D

    OdpowiedzUsuń
  7. ładna sukienka :) Chciałabym Cię kiedyś zobaczyć w przepasanej warstwie wierzchniej :P Podkreślasz talię, ale zawsze na to jest coś luźnego: długi płaszcz, sweter, kurtka... A mi się tak marzy coś w pasie na Tobie ;) Tak o, z przekory, dla eksperymentu, zobaczyć jak Ci będzie :) Moze kiedyś wypatrzę coś takiego u Ciebie, choć wiem, że to nie Twój styl :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) wszystko sie zgadza; traktuje to jako wyzwanie, poeksperymentuje i moze cos z tego wyjdzie! :) dzieki!

      Usuń
  8. super! zazdroszczę marynarki w moro ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. lubie twoje publikacje, w ktorych oprocz swietnych stylizacji mozna zobaczyc kawalek Anglii, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ale masz boską sukienkę! Obłędna jest! Tak samo jak buty i połączeni płaszcza z kołnierzem! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Awwww I live in Greenwich. It's great here and so many movies get filmed just 15 minutes away from my place. It's proper charming

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do you? :)) it's great to know that the local people also love this place! thank you for your comment! :)

      Usuń
  12. Lubię oglądać zdjęcia z czyichś podróży, ciekawy ten samochód.
    Buty wygodne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje :)
      wygodne! przy pierwszym zalozeniu strasznie mnie obtarly, musialam odczekac miesiac... ale teraz sa super!

      Usuń
  13. nawet jak masz takie coś na włosach to wyglądasz bardzo twarzowo ! poza tym masz teraz włosy dłuższe ode mnie :) i w ogóle super Ci podbiły kolor pod rudy te azteckie wzory na koszuli w następnym poście :)
    a poza tym lubię tak zarzucone futerko :) i mam nadzieję, że w końcu zaliczę to miasto z milionem atrakcji ( i fajnych blogerek) :)

    OdpowiedzUsuń